Skip to content

Rypin - nowy portal informacyjny miasta

3 Września 2010, Piątek    
Warning: wordwrap() [function.wordwrap]: Break string cannot be empty in /home/asoo/ftp/rypin.com/modules/mod_imieniny.php on line 418
Imieniny obchodzą:     Do końca roku zostało 120 dni.

OGŁOSZENIA

Nudzi Cię siedzenie przed telewizorem w oczekiwaniu na ogłoszenie? Tu szybko znajdziesz anonse.

KATALOG FIRM

Masz firmę? dodaj ją do naszego katalogu! potencjalni klienci tylko na to czekają, nie zwlekaj oferta FREE ograniczona.

DOMENY

Teraz możesz otrzymać darmową domenę twoja_nazwa.rypin.com. Oferta obejmuje instytucje publiczne w mieście i okolicach.
Rypin.Com
Prima Aprilis - Święto kłamczucha PDF Drukuj Email
01.04.2008.
Tego dnia wszelkie żarty i nieszkodliwe oszustwa są uznane za normalne i nikt nie powinien się na to obrażać.

Skąd taki zwyczaj?
Naukowcy do dziś kłócą się o to. Katoliccy uczeni wskazują, że 1 kwietnia przyszedł na świat Judasz Iszkariota. Dlatego to dzień, który kojarzy się ze zdradą i kłamstwem.

Jest też grupa etnografów, która skłania się do tego, że Prima Aprilis pochodzi z epoki Renesansu. W 1562 roku papież Grzegorz wprowadził nowy kalendarz.

Zgodnie z jego wyliczeniami Nowy Rok przypadał 1 stycznia, a nie tak jak dotąd bywało 1 kwietnia. Wiele osób nie dowierzało, że wprowadzono takie zmiany i jeszcze długo po tym, zaczynało rok w kwietniu. Ci którzy szli z duchem czasu naśmiewali się z kwietniowych głupców.

Do Polski ten obyczaj dotarł dopiero w XVIII wieku. Przedtem obchodzono na naszych ziemiach dzień świętego Grzegorza, który przypadał 12 marca. W to święto zwane gegołami robiono sobie żarty i nieszkodliwe figle.

Dziś prześcigamy się w wymyślaniu coraz to nowych dowcipów i coraz chętniej korzystamy z najnowszych osiągnięć techniki. W internecie pojawiają się informacje o niby wirusach, pożeraczach danych osobistych, a na telefony komórkowe spływają najbardziej niewiarygodne informacje.

Także media nie oszczędzają odbiorców. W 2000 roku Google wypuściła informacje, że zbudowano wyszukiwarkę, która czyta w myślach użytkownika internetu.

Znani o psikusach

W naszych domach, rodzinnie zazwyczaj nie robimy sobie grubych lub wulgarnych kawałów. Stawiamy raczej na drobne oszustewka.

Domicela Kopaczewska, poseł Platformy Obywatelskiej z Włocławka: - Najczęściej słyszę niewinne żarty. A to ktoś próbuje nabrać mnie na oczko w pończosze. A to, że mam plamę na ubraniu. Jednak pamiętam, jak kiedyś podczas posiedzenia rady miasta przewodniczący zadzwonił do mojej koleżanki i zdenerwowanym głosem oświadczył, że prezydent Włocławka podał się do dymisji. Biedna kobieta naprawdę się zdenerwowała. Mnie chyba trudniej nabrać. Choć pierwszego kwietnia szczególnie ostrożnie podchodzę do informacji w prasie i telewizji. Swoją drogą, czytając niektóre informacje mam wrażenia że Prima Aprilis jest w naszym kraju częściej, niż to wskazuje kalendarz.

Jan Rulewski, senator niezależny z Bydgoszczy: - Kiedyś w Prima Aprilis zobaczyłem, na moim samochodzie naklejkę, że mam się skontaktować w sprawie mandatu za złe parkowanie ze strażą miejską. Były podane numery telefonów. Zadzwoniłem i próbowałem sprawę wyjaśnić. Nikt nic nie wiedział, a ja się denerwowałem, że nic nie mogę załatwić. Potem dopiero przypomniałem sobie jaka jest data. Żartownisia, który mnie wywiódł w pole nigdy nie odszukałem. Sam też byłem autorem dowcipu. W 1992 roku do Bydgoszczy przyjechał Jacek Kuroń. Ja rozpuściłem wici, że będzie rozdawał swoją słynną zupę, a do mojego biura poselskiego mają się zgłaszać osoby, które chcą talony uprawniające do jej zjedzenia.

Zbigniew Fiderewicz, wiceprezydent Torunia: - Pierwszego kwietnia szczególnie uważnie czytam prasę, żeby nie dać się nabrać. Sam nie robię dowcipów, chyba nie mam czasu o tym myśleć. Choć jako dziecko bawiłem się cudzym kosztem. Ale to były niewinne dziecinne dowcipy. Na przykład głuche telefony do kolegów.

Teresa Piotrowska, poseł Platformy Obywatelskiej: - Nie przypominam sobie jakiś spektakularnych dowcipów primaaprilisowych w dorosłym życiu. Za to mój ociec w dzieciństwie lubił nas oszukiwać tego dnia. Gdy chodziłam do II klasy podstawówki, pierwszego kwietnia wypadał w niedzielę. Ojciec zbudził nas zdenerwowany i wmówił nam, że czas do szkoły, i że wszyscy już jesteśmy spóźnieni. Tak szybko nas poganiał, że dopiero przed domem stanęliśmy ze spakowanymi tornistrami i zrozumieliśmy, że ojciec z nas zażartował.

Prof. Marian Filar, prawnik, poseł LiD: - W naszym kraju rzeczy śmieszne, które można by uznać za dobry żart, dzieją się na co dzień. Takie święto żartu może być obchodzone na przykład w Szwajcarii, gdzie poza 1 kwietnia ludzie traktują się poważne. U nas komizmu jest w polityce tyle, że człowiek już nie wie, czy płacze ze śmiechu, czy śmieje się nerwowo, bo groza ogrania. Dlatego też dowcipów znajomym ani rodzinie nie urządzam. Nawet jakby mieć umysł Gombrowicza i Mrożka, to i tak nie przegoniłoby się naszej, polskiej rzeczywistości.

Maja Erdmann


Francuzi mówią to "Kwietniowa Ryba”, Anglicy - "Dzień Głupców”, a Polacy pierwszy dzień kwietnia ochrzcili po łacinie - "Prima Aprilis”.
 
następny artykuł »

Logowanie

Poczta rypin.com

Ukryj

Ogłoszenia

KategoriaIlość


Wszystkich:(0)
 

Reklama

POGODA w RYPINIE

Zmienne zachmurzenie
Częściowe zachmurzenie i bez opadów.
temp. max: 16 °C
temp. min:  5 °C

Dokladna pogoda

Sondaże

Czy basen w Rypinie jest potrzebny?
 

OSTATNIE NA FORUM

Energia drzew
murti 07-07-10
Odp.:Zaproszenie.
jarek13 16-02-10
Ferie - smutne statystyki
jarrybegood 19-01-10
Ferie - smutne statystyki
jarrybegood 19-01-10
Odp.:Sikorski popiera Dombrowicza w Eur...
murti 17-01-10

Gościmy

Odwiedza nas 17 gości