|
Kandydat PO ma najwyższe miejsce na wyborczej liście spośród startujących z powiatu rypińskiego. Może go jednak zdeklasować PiS.
W przyszłym tygodniu będziemy na sto procent wiedzieć, kto z naszego terenu ubiega się o mandat posła. "Pomorska" zebrała już informacje o potencjalnych kandydatach.
Z Platformy Obywatelskiej, z 7. miejsca, wystartuje Mirosław Pączkowski - prezes firmy "Protech". Warto dodać, że partia zmieniła dotychczas obowiązujące zasady i o poselskie mandaty mogą ubiegać się także samorządowcy z bezpośredniego wyboru. Skorzystał z tego Roman Tasarz, burmistrz Golubia-Dobrzynia (8. pozycja na liście).
Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości z powiatu rypińskiego mogą liczyć na miejsca od 6 do 8 na liście okręgu toruńsko-włocławskiego. Dziś będzie wiadomo oficjalnie, kto je zajmie. Jedną z osób jest Paweł Grzybowski, członek zarządu okręgu PiS, prezes RKS Lech Rypin, nauczyciel wuefista. Drugie miejsce proponowano Mirosławowi Marynowskiemu, który znalazł się w ub. r. w drugiej turze wyborów na burmistrza Rypina, a obecnie jest w ratuszu kierownikiem wydziału ochrony środowiska. - Nie chce kandydować, szukamy drugiej osoby - mówił wczoraj Grzybowski.
Jasną sytuację ma Polskie Stronnictwo Ludowe - z 11. miejsca wystawiło Teresę Krzyżanowską, emerytowaną polonistkę, byłego dyrektora Szkoły Podstawowej nr 1. O poselski mandat miał też ubiegać się Zbigniew Zgórzyński z Kobrzyńca (gmina Rogowo), brat Pawła Zgórzyńskiego - radnego sejmiku. Zrezygnował. Dlaczego? - Pozycja zbliżona do 11 daje nikłe szanse na zdobycie mandatu, a w kampanię trzeba zainwestować - tłumaczy Paweł Zgórzyński.
Dwóch ludzi z powiatu rypińskiego jest na liście Lewicy i Demokratów. To Henryk Kałużyński, lekarz z Rogowa (SLD) oraz Włodzimierz Grębocki, szef powiatowych struktur SdPl. - Obaj mają miejsca poza pierwszą 10 - informuje Zbigniew Stefański, pełnomocnik LiD.
Jak poinformował "Pomorską" Zenon Jaskólski z "Samoobrony", partia ta nie ma na liście żadnej osoby z powiatu rypińskiego.
A co z najaktywniejszym dotąd na naszym terenie posłem Mirosławem Krajewskim? - Po opuszczeniu "Samoobrony", od 24 sierpnia jestem w klubie parlamentarnym PSL. Nie należę jednak do tej partii, jestem niezrzeszony - tłumaczy poseł. Decyzji o kandydowaniu jeszcze nie podjął, ma ona zapaść najpóźniej w poniedziałek. żródło: www.pomorska.pl |