|
Edward Walasiewicz i Halina Okrutny, Józef Gburczyk, Sławomir Cieciurski - to tylko nieliczni, których pożegnaliśmy w tym roku. Pamięć o nich jest wciąż żywa.
Śp. Edward Walasiewicz
Ukończył filologię polską na Wydziale Humanistycznym UMK w Toruniu. Początkowo pracował jako nauczyciel języka polskiego w Liceum Ogólnokształcącym, a następnie w Zespole Szkół Ekonomicznych w Rypinie. Od kilkunastu lat był na emeryturze. Jego wielką pasją była poezja. Opowiadania, wiersze i recenzje, których był autorem ukazywały się najczęściej w lokalnych i regionalnych czasopismach. W 2000 roku został prezesem Klubu Literackiego, działającego przy Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Rypinie.
- Jego poezja była bardzo dojrzała. Był doskonałym znawcą słowa, świetnie przygotowanym warsztatowo - mówi dyrektor biblioteki Hanna Buchalska.
Wiersze Edwarda Wala-siewicza można znaleźć m.in. w "Albumie poetyckim", wydanym w 2000 roku. Oprócz tego, że pisał był również organizatorem wielu spotkań z młodzieżą i nie tylko. Zmarł 2 lipca b.r. Pośmiertnie został patronem Klubu Literackiego.
Śp. Halina Okrutny
Od 30 lat pracowała w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Rypinie. Od dłuższego czasu jako kierownik wypożyczalni. Była doskonałą bibliotekarką i znawcą literatury. Charakteryzowała ją niezwykła otwartość dla ludzi, dlatego była bardzo lubiana wśród czytelników. Zawsze chętnie doradzała i pomagała.
- Jej największą zaletą było to, że miała świetny kontakt z czytelnikami - wspomina dyrektor biblioteki Hanna Buchalska. - Była niezwykle koleżeńska i ciepła. Żyła pełnią życia. Swoją postawą budziła zasłużony szacunek i autorytet.
W wolnym czasie bardzo lubiła grać w brydża. Niestety nieuleczalna choroba, z którą dzielnie walczyła zabrała ją zbyt wcześnie. Zmarła 19 kwietnia br. w przeddzień otwarcia biblioteki w nowej siedzibie.
Śp. Sławomir Cieciurski
Skończył Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie oraz Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Jako policjant pracował od 1986 roku. Zajmował różne stanowiska, ostatnio zastępcy naczelnika sekcji prewencji i ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Golubiu-Dobrzyniu. Poświęcił się walce o poprawę bezpieczeństwa i porządku na drogach. Regularnie prowadził pogadanki na ten temat, rozdawał dzieciom odblaski. Los spowodował, że 18 sierpnia na drodze zginął.
- Był wspaniałym, pełnym pomysłów człowiekiem i przyjacielem. Z zapałem udzielał rad, wskazówek i chętnie dzielił się swym doświadczeniem. Jego śmierć była dla nas ciosem. Ciężko się rozstać z człowiekiem, którego życie i praca tak wiele wniosły w naszą codzienność - mówi w imieniu wszystkich policjantów z Golubia-Dobrzynia podkom. Krzysztof Lewandowski.
Śp. Józef Gburczyk
Przez 12 lat był wicedyrektorem Szkoły Podstawowej w Ko-walewie Pomorskim. Całe swoje życie poświęcił pracy zawodowej. Za swoje umiejętności pedagogiczne odebrał szereg nagród w tym srebrny Krzyż Zasługi i ten najważniejszy dla nauczyciela: Medal Edukacji Narodowej. Udzielał się społecznie. Od lat pracował w Społecznej Radzie Programowej ds. Kultury. Był gospodarzem tegorocznych dożynek. Krótko, jedynie miesiąc, cieszył się zasłużoną emeryturą.
- W naszej pamięci pozostanie nie tylko cenionym pedagogiem i społecznikiem. Był bardzo optymistycznym człowiekiem, zarażającym wszystkich swoim entuzjazmem do turystycznych wypraw. Jego pasją były polskie góry. Potrafił o nich opowiadać godzinami. Przyjaciele mówili iż "nie sposób Go było nie lubić", wychowankowie dziękowali za wskazanie im życiowej drogi. Był nauczycielem nie tylko z zawodu, ale i z zamiłowania i serca. Jego śmierć pozostawiła pustkę w sercach przyjaciół i wychowanków - mówi asystentka burmistrza Kowalewa Pomorskiego Karolina Kowalska.
Mieszkańcy gminy pożegnali Go 25 października po krótkiej i niespodziewanej chorobie. źródło: www.pomorska.pl, 30 października 2007 |