Aktualności
Sport
Zaczęli się bić, arbiter zakończył spotkanie | Zaczęli się bić, arbiter zakończył spotkanie |
|
|
|
| 16.02.2008. | |
|
W kolejnym spotkaniu kontrolnym, rozegranym w sobotę, Kujawiak zremisował we Włocławku z Lechem Rypin 2:2. Mecz stał na dobrym poziomie. Pierwszy kwadrans należał do Kujawiaka, który narzucił rywalom swój styl gry i stworzył sobie wiele wybornych sytuacji do zdobycia bramki. Włocławianie atakowali głównie prawym skrzydłem, gdzie motorem napędowym akcji ofensywnych był Aleksandar Majić. Dwa karne Już w 3. min Serb został podcięty w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Łukasz Grube. Osiem minut później, po stracie piłki przez defensorów Kujawiaka, futbolówkę przejęli lechici i Mariusz Raczkowski zdobył wyrównującego gola. W kolejnych minutach po podaniach Mariusza Cichowlasa i Majicia dwie „setki” zmarnował Maciej Lewandowski, który przegrał pojedynki z bramkarzem. Z biegiem czasu gra się wyrównała. W 52. min, po rajdzie prawą stroną Lewandowski wpadł w pole karne, gdzie był nieprzepisowo powstrzymywany przez zawodników gości i drugą jedenastkę w tym meczu znów wykorzystał Grube. Trzy minuty później, po szybkiej ataku rypinian, wyrównał Paweł Kukowski. W ostatniej odsłonie włocławianom brakowało sił i przeważali rypinianie. Jedynym zagrożeniem dla bramki gości był Piotr Charzewski, który przeprowadził kilka dynamicznych akcji. W końcówce meczu sędzia pozwalał zawodnikom na zbyt wiele i gra mocno się zaostrzyła. Na trzy minuty przed końcem, po ostrym faulu na Charzewskim, doszło do starcia pomiędzy piłkarzami obu drużyn. Szybko jednak rozdzielono zwaśnione strony, a sędzia przed czasem odgwizdał koniec spotkania - Widać przemęczenie u zawodników po ciężkich treningach, ale mecz był dobry - mówi Andrzej Błaszkowski, trener Lecha Rypin. Powrót do Włocławka? - Drużyna pokazała charakter, walczyła do końca, szkoda też, że pokazała charakter w incydencie pozaboiskowym, ale taki jest sport - dodaje Ryszard Remień, trener Kujawiak. - Remis nikogo nie krzywdzi. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy sytuacji na początku spotkania, bo już w pierwszym kwadransie mogliśmy „dobić” rywala. Dodam, że jestem po rozmowie ze Jarosławem Białkiem. Chce się odbudować, ale będzie grał najwyżej do końca czerwca. Jestem z nim po rozmowie, jeżeli nie znajdzie klubu za granicą, to na 99 proc. trafi do Kujawiaka. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Kategoria | Ilość |
| Wszystkich: | (0) |