Aktualności
Sport
Mień zatopiła twierdzę lechitów | Mień zatopiła twierdzę lechitów |
|
|
|
| 08.11.2007. | |
|
Wiele emocji dostarczyły kibicom piłkarskie derby byłego województwa włocławskiego, w których Lech Rypin podejmował Mień Lipno. Chociaż lipnianie zagrali słabe spotkanie, w doliczonym czasie zdobyli gola na wagę zwycięstwa. O porażce zdecydował fatalny błąd Michała Anuszewskiego, bramkarza Lecha, który przy stanie 2:2 przepuścił strzał Szymona Pińkowskiego z 30 metrów. - Właściwie nie był to strzał, bo zawodnik Mieni chciał podawać - mówi Andrzej Błaszkowski, trener Lecha. - Uprzedzałem, że piłka jest mokra i trzeba uważać w takich warunkach, ale zabrakło koncentracji w ostatnich minutach. Młody bramkarz długo siedział załamany w szatni i przepraszał kolegów. Dla lechitów jest to pierwsza w tym sezonie porażka na własnym stadionie. Po raz ostatni przegrali na tym obiekcie pięć miesięcy temu, gdy podejmowali Cuiavię Inowrocław. Wówczas inowrocławianie wygrali 2:1. Po tej porażce Lech ma aż 14 punktów straty do lidera, Chemika Bydgoszcz. Mień Dawtona Lipno z kolei przełamała passę sześciu kolejnych meczów bez wygranej i Krzysztof Korpalski, prezes i trener Mieni mógł odetchnąć z ulgą. - Zagraliśmy dobre spotkanie, a moi podopieczni zrealizowali założenia taktyczne - powiedział Korpalski. Mień zajmuje szóstą pozycję w lidze, ale ma tylko sześć punktów straty do lidera. Inne derbowe spotkanie w ramach 15. kolejki IV ligi kujawsko-pomorskiej rozegrano w Lubaniu, gdzie miejscowe LTP przegrało z Włocłavią. O porażce gospodarzy zdecydowały indywidualne błędy piłkarzy. Jak już informowaliśmy, włocławski klub jest „po słowie” z nowym szkoleniowcem, Jarosławem Grzesiakiem, który ostatnio prowadził V-ligową Jagiellonkę Nieszawa. W najbliższych dniach nowy szkoleniowiec podpisze kontrakt. - Wybór nie był duży, bowiem w trakcie sezonu niewielu jest trenerów bez zajęcia, a ponadto ze względu na duże wymagania finansowe nie wchodzili w rachubę szkoleniowcy spoza naszego województwa - mówi Agnieszka Kacprowicz p.o. prezesa Włocłavii. - Liczymy na duże doświadczenie, które Grzesiak zdobył jeszcze jako piłkarz. Celem jest oczywiście awans do III ligi. |
| « poprzedni artykuł |
|---|
| Kategoria | Ilość |
| Wszystkich: | (0) |